Czy bycie miłym to przekleństwo?

Warto być kulturalnym, miłym i uprzejmym lecz jest jedno ale.... bez elementu „ przepraszam, że jestem”.
Czy bycie miłym to przekleństwo? Prawda jest brutalna i niestety okazuje się, że tak i to bardzo.
Bezustanne bycie miłą osobą prawdopodobnie bierze się z tego, że nasi rodzice często nam mówili: bądź miła/y, grzeczna/y, posłuszna/y, nie sprawiaj nikomu kłopotu i zawsze pomagaj innym. Jak jeszcze działa to w młodym życiu to już w dorosłym staje się naszą udręką. Zaczynamy myśleć, że jest nam z tym źle, ciągle robimy coś dla kogoś, pomijając własną osobę. To dla kogoś jesteśmy grzeczni, niemal nagminnie robimy coś za kogoś bez słowa protestu, komuś nie robimy przykrości pomimo, że ten ktoś robił to kilkakrotnie, udajemy, że nie zwracamy na to uwagi, bo tak nas wychowali rodzice i między innymi tak nas nauczyła ewolucja. Na każdym kroku jesteśmy do przesady uprzejmi, ale też stajemy się sztuczni, gdyż zaspokajamy potrzeby innych nie bacząc na siebie. Takie zachowanie może prowadzić do depresji, obniżenia nastroju, złości, frustracji, a nawet ogólnego wyczerpania. Zatem, gdzie w tym wszystkim jesteśmy my, nasze myśli, uczucia. Gdzie podziała się nasza pewność siebie? A może w ogóle jej nie mieliśmy, bo zamiast cieszyć się własnym życiem, jak maszyna umilaliśmy czas innym?
Żeby umieć mądrze się przyjaźnić, spełniać się zawodowo i jednocześnie nabrać pewności siebie, w pierwszej kolejności trzeba nauczyć się mówić o swoich potrzebach, by to się stało. Warto więc o siebie powalczyć, bo na to nigdy nie jest za późno.
Początki zawsze są trudne, bo towarzystwo, w którym się obracamy przyzwyczajone jest do naszych zachowań.

Dostęp do strony internetowej oferującej w jednym miejscu wiele funkcji dla grupy ludzi zainteresowanej rozwojem osobistym. Integracja w grupy społecznościowe, możliwość opiniowania i oceniania artykułów, aktywność na forum.

Ale to jak zaczniemy będzie miało wpływ na nasze dalsze życie. Z pewnością spotkamy się ze stwierdzeniem, że nasz charakter się zmienił się, staliśmy się nieuprzejmi itd. Jeśli taka sytuacja będzie miała miejsce to zastanówmy się, czy nie za gwałtownie zmieniamy nasze podejście, bo pamiętajmy, że zasady dobrego zachowania ciągle obowiązują. Pilnujmy naszych granic, ale nie wolno nam pominąć granic innych osób. Nauczmy się mówić słowo „.nie”. Oczywiście w granicach rozsądku. Nie róbmy tego jednak z przekory, bo akurat uczymy się tego słowa to na wszystko odpowiadamy „nie”. Mówimy „nie” wtedy, gdy coś jest niezgodne z naszymi przekonaniami. Na początku nie będzie łatwo, ale małe kroczki to klucz do sukcesu. Pamiętajmy, że nie musimy być na zawołanie każdego. My czasem też nie musimy mieć na coś ochoty lub najzwyczajniej w świecie może nam brakować czasu by np. pomóc. To nic złego. Jeśli ktoś tego nie rozumie i obraża się, przestaje się z nami kontaktować i zauważymy, że nie potrzebuje naszego towarzystwa to trudno. Dla nas niech to będzie sygnał, że byliśmy tylko wtedy jak trzeba było coś zrobić, w czymś pomóc, że nie były to prawdziwe znajomości czy przyjaźnie. Tak naprawdę byliśmy wykorzystywani, więc czas się od tego uwolnić. Nadal uśmiechajmy się, bądźmy uprzejmi i mili, pomagajmy na tyle na ile sami chcemy, ale róbmy to wtedy, gdy akceptujemy to i mamy na to ochotę, a nie dlatego, że tak trzeba.
Nie przejmujmy się i róbmy swoje.

Sprawdź podobne artykuły w tej kategorii

Komentarze do tego wpisu

Podczas pisania komentarzy prosimy używać wyłącznie "czystego tekstu" bez znaczników bbcode, html. Wszelkie formatowanie tekstu będzie usuwane.

Dotacje

DOTACJE NA INNOWACJE – Inwestujemy w Waszą przyszłość

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego

© 2013 Bogaty Umysł Sp.z.o.o. All rights reserved.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. zamknij