Jest to najważniejszy element w każdej przemowie publicznej

Czynność, którą opiszę w normalnych warunkach bez wątpliwości nazwiemy najprostszą na świecie. Nie mówiąc o tym, że jest ona dla nas absolutną koniecznością. Jest to coś, co robimy każdego dnia bez zastanowienia. Jednak na mównicy często ją pomijamy, a jest to podstawowy warunek do tego, abyśmy wypadli jak należy. Tą czynnością jest oddychanie. Złapanie oddechu było pierwszą rzeczą, jaką człowiek wykonał po wyjściu na świat. I będzie też jego ostatnią przed śmiercią. W wystąpieniach publicznych jest to jednak element, który rzadko bierzemy pod uwagę.

Bez powietrza nie ma głosu. A ponieważ bez niego nie ma przemówienia, to proces oddychania musi być dla nas czymś, do czego powinniśmy podchodzić skrupulatnie zanim zaczniemy przemówienie lub prezentację. Czy kiedykolwiek oglądaliście kogoś przemawiającego i zauważyliście jego skoki tonacyjne, w których głos stopniowo podnosił się coraz wyżej i wyżej, a prędkość stawała się coraz szybsza i szybsza? W niektórych przypadkach można nawet usłyszeć drżenie. Jest to wynik dużej nerwowości i utraty tchu. Choć nerwowość jest w założeniu dobra, brak powietrza nie jest. Nerwy powinny Ci pozwolić być bardziej świadomym i skoncentrowanym, jeżeli je poskromisz. Brak tchu uczyni Cię tylko bardziej zdesperowanym. Moje poczucie własnej wartości tylko spadało, gdy sam musiałem przemawiać publicznie i nie potrafiłem raz zarazem odpowiednio oddychać oraz panować nad nerwami.

Dostęp do strony internetowej oferującej w jednym miejscu wiele funkcji dla grupy ludzi zainteresowanej rozwojem osobistym. Integracja w grupy społecznościowe, możliwość opiniowania i oceniania artykułów, aktywność na forum.

Jeśli nauczysz się oddychać za pomocą swojej przepony, odkryjesz najlepsze sposoby kontrolowania nerwowości. Ponadto, oddychanie przeponą (oraz używanie klatki piersiowej do nadania siły twojemu głosowi) jest najlepszym sposobem na wyeliminowanie drżenia. Powstrzyma to także sytuacje, w której ton twojego głosu będzie się podnosił i przyśpieszał. Zgoła niesamowitą sprawą jest zauważyć, jak wiele daje kontrola nad jego artykulacją. Jak zbawiennie działa to na naszą pewność siebie.

Podwyższenie tonu, przyspieszenie i drżenie głosu od razu zdradzają, że jesteś zdenerwowany/a. I mimo, że cenię nerwowość i jej korzyści, nie jest przyjemnym oglądać, gdy publiczność mówcy widzi to lub słyszy. Zazwyczaj każdy, kto występuje publicznie jest w jakimś stopniu zdenerwowany. Można jednak to skontrolować w ten sposób, że wcale tego po nas nie widać. Im większą kontrolę mamy nad sobą w takich sytuacjach, tym bardziej komfortowo się czujemy. Pozwala to skupić się na swojej mowie, a nie na nerwach, które trzeba przypisać głównie do złego oddychania. Oddychanie jest podstawą. Wystarczy zawzięcie ćwiczyć, a rezultat w którymś momencie przyjdzie.

Sprawdź podobne artykuły w tej kategorii

Komentarze do tego wpisu

Podczas pisania komentarzy prosimy używać wyłącznie "czystego tekstu" bez znaczników bbcode, html. Wszelkie formatowanie tekstu będzie usuwane.

Dotacje

DOTACJE NA INNOWACJE – Inwestujemy w Waszą przyszłość

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego

© 2013 Bogaty Umysł Sp.z.o.o. All rights reserved.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. zamknij